Standard jesienny. Do pracy
Czwartek, 9 października 2008
· Komentarze(6)
Standard jesienny. Do pracy pociagiem, z powrotem rowerem. Rano zrobiła się bardzo gęsta mgła. Z PKP do biura mam jakieś 5km i w tym czasie cały przemokłem mgłą :)
W drodze powrotnej rewelacja: cieplutko, zero wiatru i te kolory... tylko babie lato się za mocno plątało ;) Najbliższe dnia ma być równie pięknie niestety co najmniej dwa najbliższe dni nie uda się wsiąść na rower... studiów mi się zachciało :((
W drodze powrotnej przy skrzyżowaniu Wierzbiczany - Lubochnia - Jankowo zauwazyłem ustawioną jakąś nową tablicę...

Mały zumik i..
:))) Możnaby 4 pierwsze słowa zastąpić słowami "puszając psa luzem..."
A liście lecą...

...i żółkną

Wylatowo to bardzo dziwna wieś, jak nie UFO, to kombajny zbożowe w połowie października

... ups ale nieostre wstawiłem :((
I nie tną kukurydzy, a... proso. Roślinę, którą jak sądziłem uprawia się częściej w Afryce
W drodze powrotnej rewelacja: cieplutko, zero wiatru i te kolory... tylko babie lato się za mocno plątało ;) Najbliższe dnia ma być równie pięknie niestety co najmniej dwa najbliższe dni nie uda się wsiąść na rower... studiów mi się zachciało :((
W drodze powrotnej przy skrzyżowaniu Wierzbiczany - Lubochnia - Jankowo zauwazyłem ustawioną jakąś nową tablicę...

Mały zumik i..
:))) Możnaby 4 pierwsze słowa zastąpić słowami "puszając psa luzem..."A liście lecą...

...i żółkną

Wylatowo to bardzo dziwna wieś, jak nie UFO, to kombajny zbożowe w połowie października

... ups ale nieostre wstawiłem :((
I nie tną kukurydzy, a... proso. Roślinę, którą jak sądziłem uprawia się częściej w Afryce

