Coś się pogoda sypie. Zerwał się większy niż za dnia wiaterek i od zachodu- pólnocnego-zachodu niebo zakryło się gęstymi chmurami. A planowałem jutro pierwszy w tym roku wypad rowerem do pracy...
Chyba i tak by nic nie wyszło, bo pewnie po godzinach trzeba będzie zostać :((
Nadeszła wiosna. Czas więc było wybrać się w dłuższą trasę. Padło na Skorzęcin. Niestety mocno wiało i nogi dostały mocno w skórę :( W dodatku wiatr mocno chłodził, że nie można było kurtki ściągnąć, a jak się jechało w zaciszu, to znowu było za ciepło. Do Skorzęcina jechałem przez Wylatowo, Trzemżal, Słowikowo, Jerzykowo. Na jeziorze fale były jak na morzu, a i tak samo szumiały :) Usiadłem w Słoncu, ładnie grzało pod warunkiem, że nie wiał wiatr. Sporo ludzi spacerowało. Z powrotem pojechałem przez Sokołowo, Gaj, Żeleźnicę Piaski vel Krzyżówkę, Trzemeszno, Kruchowo i Wylatowo. Między Żeleźnicą a Piaskami trochę zwątpiłem czy dobrze jadę, bo wcześniej jechałem tamtędy tylko raz i to od przeciwnej strony. Szybko się zorientowałem, że jestem na dobrej drodze. Zorientowałem się po koleinach i gigantycznym błocie (robią to wywrotki ze żwirem, któe podobnie niszczą drogę między Piaskami a Lubochnią). Czasami nawet pedały zanurzały się w błoto :/ Wiosna na całego. Widziałem i słyszałem żurawie, ale uciekły zanim aparat wydobyłem, leciała też czapla siwa i dwie parki gęsi myślały już o dzieciach :)
Na plaży w Skorzęcinie
Moja maszyna :)
Fale prawie jak na morzu
Do fryzjera pójdę jutro ;)
"Droga" między Żeleźnicą a Piaskami
Parka gęsi :)
Wiatraki k. Lubinia. Niech mi ktoś powie, że szpecą one krajobraz...
Nadrobiłem zaległości. Tydzień temu miałem się wybrać wokół Jeziora Kamienieckiego, ale w połowie drogi zrezygnowałem z powodu wiatru i obawy przed błotem. Błota nie było. Trasa jak zwykle bardzo ładna. Myślałem by wybrać się do Powidza lub Skorzęcina, ale dopóki nie przyjdzie wiosna i dopóki nie będzie można jeździć bez czegoś cieplejszego na sobie, to w tak daleką trasę się nie wybieram :/ Ale krótsze trasy (do 50km) trzeba zapodawać coraz częściej :)