Nadeszła wiosna. Czas więc

Niedziela, 24 lutego 2008 · Komentarze(5)
Nadeszła wiosna. Czas więc było wybrać się w dłuższą trasę. Padło na Skorzęcin. Niestety mocno wiało i nogi dostały mocno w skórę :( W dodatku wiatr mocno chłodził, że nie można było kurtki ściągnąć, a jak się jechało w zaciszu, to znowu było za ciepło.
Do Skorzęcina jechałem przez Wylatowo, Trzemżal, Słowikowo, Jerzykowo.
Na jeziorze fale były jak na morzu, a i tak samo szumiały :) Usiadłem w Słoncu, ładnie grzało pod warunkiem, że nie wiał wiatr. Sporo ludzi spacerowało.
Z powrotem pojechałem przez Sokołowo, Gaj, Żeleźnicę Piaski vel Krzyżówkę, Trzemeszno, Kruchowo i Wylatowo.
Między Żeleźnicą a Piaskami trochę zwątpiłem czy dobrze jadę, bo wcześniej jechałem tamtędy tylko raz i to od przeciwnej strony. Szybko się zorientowałem, że jestem na dobrej drodze. Zorientowałem się po koleinach i gigantycznym błocie (robią to wywrotki ze żwirem, któe podobnie niszczą drogę między Piaskami a Lubochnią). Czasami nawet pedały zanurzały się w błoto :/
Wiosna na całego. Widziałem i słyszałem żurawie, ale uciekły zanim aparat wydobyłem, leciała też czapla siwa i dwie parki gęsi myślały już o dzieciach :)

Na plaży w Skorzęcinie


Moja maszyna :)



Fale prawie jak na morzu



Do fryzjera pójdę jutro ;)



"Droga" między Żeleźnicą a Piaskami



Parka gęsi :)



Wiatraki k. Lubinia. Niech mi ktoś powie, że szpecą one krajobraz...

Komentarze (5)

Gdyby nie ubiór pomyślałbym, że to fotki z lata :] Błoto rzeczywiście miałeś koszmarne. Najgorsze jest jak błoto oblepi oponki i potem się człowiek musi napocić, żeby rozruszać rower.

Galen 00:00 poniedziałek, 25 lutego 2008

A tak myślę że czas rozpocząć w końcu sezon dojazdu do pracy rowerem i chyba we wtorek właśnie sie wybiorę rowerem. Oczywiście o ile jutro powymieniam cały napęd.

sebekfireman 22:46 niedziela, 24 lutego 2008

hehe tak, czupryna wybujała :)
Nie wiem czy aż tak źle jest teraz na drodze do Lubochni, tak się tylko domyślam, bo stamtąd te wywrotki jeżdżą.
Rok temu rzeczywiście nie było tam za ciekawie :/
Jakiś dojazd do pracy rowerem??
Być może w środę spróbuje

mogilniak 22:12 niedziela, 24 lutego 2008

Ładny dystans dzisiaj walnąłeś. Ale bujną czuprynę dostałeś :) Błoto widzę niezłe i będę musiał chyba pojutrze ominąć odcinek Piaski - Lubochnia jeżeli mówisz że jest podobnie jak na tym jednym z Twoich zdjęć.
A co do górek u mnie w parku to są idelane na trenowanie techniki zdobywania stromych podjazdów

sebekfireman 22:05 niedziela, 24 lutego 2008

Ta droga wymiata;P też miałem kawałkami taką, ale na szczęście to były małe kawałki..
Pozdro!

azbest87 21:34 niedziela, 24 lutego 2008
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa zanic

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]