Nadeszła wiosna. Czas więc
Do Skorzęcina jechałem przez Wylatowo, Trzemżal, Słowikowo, Jerzykowo.
Na jeziorze fale były jak na morzu, a i tak samo szumiały :) Usiadłem w Słoncu, ładnie grzało pod warunkiem, że nie wiał wiatr. Sporo ludzi spacerowało.
Z powrotem pojechałem przez Sokołowo, Gaj, Żeleźnicę Piaski vel Krzyżówkę, Trzemeszno, Kruchowo i Wylatowo.
Między Żeleźnicą a Piaskami trochę zwątpiłem czy dobrze jadę, bo wcześniej jechałem tamtędy tylko raz i to od przeciwnej strony. Szybko się zorientowałem, że jestem na dobrej drodze. Zorientowałem się po koleinach i gigantycznym błocie (robią to wywrotki ze żwirem, któe podobnie niszczą drogę między Piaskami a Lubochnią). Czasami nawet pedały zanurzały się w błoto :/
Wiosna na całego. Widziałem i słyszałem żurawie, ale uciekły zanim aparat wydobyłem, leciała też czapla siwa i dwie parki gęsi myślały już o dzieciach :)
Na plaży w Skorzęcinie

Moja maszyna :)

Fale prawie jak na morzu

Do fryzjera pójdę jutro ;)

"Droga" między Żeleźnicą a Piaskami

Parka gęsi :)

Wiatraki k. Lubinia. Niech mi ktoś powie, że szpecą one krajobraz...

