Do domu iz powrotem.

Piątek, 4 lipca 2008 · Komentarze(2)
Do domu iz powrotem.
Jadąc do pracy, już w Gnieźnie na pławniku widziałem jeszcze ciepłe pogorzelisko. Spłonęło sporo traw. problem w tym, że udało się ugasić dopiero przy dużym lesie. Głupota ludzka nie zna granic.
Pogorzelisko jeszcze dymiło. Jak jechałem z pracy strażacy dogaszali.

W drodze powrotnej zaeksperymentowałem nową trasę. Od Lubochni przez Kujawki, przy żwirowni, Święte i do Miat. Niby jakieś 2km bliżej, ale piach niesamowity, więcej moje koło tam nie postanie, wolę starą trasę :)

Dogaszanie pogorzeliska




A to kadr z filmu kolejnego nalotu śmigłowców na osiedle :/ Przylot nawrót nad osiedlem, chwila przerwy i znowu nalot :/ Podobno trenują tak przed wylotem do Afganistanu, ale czy na pewno?? Nie lecieli do Afganistanu a też naloty robili


Komentarze (2)

No tak wyglądało, że to wczoraj spłonęło :/
To kiepska sprawa z Pławnikiem :(
Kiedyś koło babci spłonął stóg, jakieś 150ton słomy, resztki płonęły 2 tygodnie. Wąż podłączony do hydrantu cały czas leżał i w razie potrzeby gasiłem :)

Hmm to rzeczywiście coś nie tak pojechałem, choć jechałem między jeziorkami. Spróbuję w takim razie następnym razem :)

mogilniak 20:06 piątek, 4 lipca 2008

Ten pożar na Pławniku to dogaszany jest od wczoraj. W sumie to podjerzewam że możemy tam jeździć jeszcze przez kilka dni bo ogień dostał się pod ziemię i trawi torf.
A tą drogę co ja jeżdżę to źle obrałeś :) Powinieneś jechać między 2 jeziorkami na żwirowni i dalej cały czas prosto (2 pasmową drogą polną) i wyjeżdżasz w Trzemesznie na ulicy Sportowej.

sebekfireman 20:01 piątek, 4 lipca 2008
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa oncic

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]