Do domu iz powrotem.
Jadąc do pracy, już w Gnieźnie na pławniku widziałem jeszcze ciepłe pogorzelisko. Spłonęło sporo traw. problem w tym, że udało się ugasić dopiero przy dużym lesie. Głupota ludzka nie zna granic.
Pogorzelisko jeszcze dymiło. Jak jechałem z pracy strażacy dogaszali.
W drodze powrotnej zaeksperymentowałem nową trasę. Od Lubochni przez Kujawki, przy żwirowni, Święte i do Miat. Niby jakieś 2km bliżej, ale piach niesamowity, więcej moje koło tam nie postanie, wolę starą trasę :)
Dogaszanie pogorzeliska


A to kadr z filmu kolejnego nalotu śmigłowców na osiedle :/ Przylot nawrót nad osiedlem, chwila przerwy i znowu nalot :/ Podobno trenują tak przed wylotem do Afganistanu, ale czy na pewno?? Nie lecieli do Afganistanu a też naloty robili


