Powrót po kilkudnoiowej przymusowej

Czwartek, 14 sierpnia 2008 · Komentarze(0)
Powrót po kilkudnoiowej przymusowej przerwie. W niedzielę strzeliła mi linka od tylnych przerzuek, więc w poniedziałek wybrałem się do pracy pociagiem. Po powrocie wziąłem się za wymianę linki. Rozkręciłem manetkę by wygrzebać końcówkę starej linki, zakładam nową i... okazauje się o 15-20cm za krótka... Była to linka kupiona kiedyśtam na zapas, w poniedziałek kupiłem kolejną by po wymienie znów mieć zapas, patrzę, a ona też za krótka. Cóz, zakupy w Moguilnie, nawet linki są za krótkie.
Więc we wtorek kolejny przymusowy wyjazd pociągiem, kupiłem linkę w Gnieźnie. Okazała się idealnej długości. Jednak po wymianie w środę rano lało, więc znowu pociąg, a popołudniu nie miałem kiedy wsiąść na rower. Udało się dopiero dzisiaj dojechać do pracy. Średnią miałem niezła, naciągnąłem w drodze powrotnej średnią za cały dzień 27km/h. jednak ostatnie 3km pokonałem pieszo ze względu na to, że nie podjąłem się jazdy "po spożyciu" ;) Średnia trochę spadła.

Jutro pewnie znowu bez roweru :( Na weekend prognozy tragiczne :(

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa aoree

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]