Standard trasa: do pracy i
Środa, 3 września 2008
· Komentarze(3)
Standard trasa: do pracy i z powrotem, ale nie do końca... Przed sklepem w Lubochni spotkałem faceta, którego widziałem przed tym samym sklepem wczoraj i dzisiaj ranow lesie, z rowerem. Zagadał dokąd jadę i ogólnie chciał się pochwalić swoim rowerkiem.
Miał 80 - letni rower Torpedo. Stan można powiedzieć doskonały. Wszystko poza oponami i lampami oryginalne. Dynamo oryginalne, miał też oryginalną tylną lampę, ale bez żarówki i niepodłaczoną. Siodełko niczym kanapa, szerokie, na 3 sprężynach, obite skórą. Farba oryginalna, za wyjątkiem sztycy pomalowanej srebrzanką. Brakowało tylko przedniego ręcznego hamulca.
Wszystko wygrawerowane nazwami producenta, piekna sprawa. Prawdziwy kunszt niemieckiej sztuki inżynierskiej, estetyka i niezawodność, jednocześnie lekkość i solidność, proste rozwiązania techniczne. jestem pod wrażeniem :))
A mając 80 lat na wsi taki rowerek z pewnością przewiózł tony zboża, pasz, ziemniaków i innych takich.
A jutro przerwa rowerowa, znowu delegacja :((


Miał 80 - letni rower Torpedo. Stan można powiedzieć doskonały. Wszystko poza oponami i lampami oryginalne. Dynamo oryginalne, miał też oryginalną tylną lampę, ale bez żarówki i niepodłaczoną. Siodełko niczym kanapa, szerokie, na 3 sprężynach, obite skórą. Farba oryginalna, za wyjątkiem sztycy pomalowanej srebrzanką. Brakowało tylko przedniego ręcznego hamulca.
Wszystko wygrawerowane nazwami producenta, piekna sprawa. Prawdziwy kunszt niemieckiej sztuki inżynierskiej, estetyka i niezawodność, jednocześnie lekkość i solidność, proste rozwiązania techniczne. jestem pod wrażeniem :))
A mając 80 lat na wsi taki rowerek z pewnością przewiózł tony zboża, pasz, ziemniaków i innych takich.
A jutro przerwa rowerowa, znowu delegacja :((



