Gdy się budziłem i wyjrzałem
Niedziela, 30 grudnia 2007
· Komentarze(1)
Gdy się budziłem i wyjrzałem za okno na słoneczną pogodę zaplanowałem sobie, że wybiorę się do Skorzęcina. Zanim się wybrałem zrobiło się już południe, więc plan skróciłem do Ostrowitego Prymasowskiego. Ujechałem może z 3 km od domu i pogoda się skiepściła, Słońce zaszło za gęste chmury :( Dlatego też wybrałem się tylko nad jezioro Młynek vel. Kamionek. Bardzo ładnie położone i urokliwe jeziorko między Wydartowem a Kruchowem. Polecam na lato, nie ma spędu jak gdzie indziej. Musze tam częściej zaglądać latem. Idealne miejsce by się ochłodzić wracając rowerkiem z pracy.
Nie maiłęm ograniczeń czaswoych więc pomyślałem, że objadę je naokoło. Niestety nie udało się :( Polna droga w pewnym momencie się urwała. Musiałbym śmigać przez czyjeś pole, co do przyjemności raczej by nie należało.
Trasa wyszła krótka, więc skoczyłem jeszcze na punkt widokowy w Dusznie na Wale Wydartowskim. Dawno tam nie byłem. Niestety widoczność kiepska :(( Ale kilka km na liczniku więcej :)
W drodze powrotnej bym się wyłożył. Jest długi odcinek z górki, można się solidnie rozpędzić, a tam na całej szerokości drogi i na sporej długości lód, w dodatku na zakręcie. Na szczęście widziałem go jadąc do Duszna, więc wcześniej zwolniłem i udało mi się jakoś z wypadku wymigać :)







Nie maiłęm ograniczeń czaswoych więc pomyślałem, że objadę je naokoło. Niestety nie udało się :( Polna droga w pewnym momencie się urwała. Musiałbym śmigać przez czyjeś pole, co do przyjemności raczej by nie należało.
Trasa wyszła krótka, więc skoczyłem jeszcze na punkt widokowy w Dusznie na Wale Wydartowskim. Dawno tam nie byłem. Niestety widoczność kiepska :(( Ale kilka km na liczniku więcej :)
W drodze powrotnej bym się wyłożył. Jest długi odcinek z górki, można się solidnie rozpędzić, a tam na całej szerokości drogi i na sporej długości lód, w dodatku na zakręcie. Na szczęście widziałem go jadąc do Duszna, więc wcześniej zwolniłem i udało mi się jakoś z wypadku wymigać :)








