Trasa po nowemu...

W

Piątek, 9 maja 2008 · Komentarze(4)
Trasa po nowemu...

W drodze powrotnej jechałem jak wczoraj, tylko już bez bładzenia. Spodobała mi się ta trasa :) Nie jest dłuższa, a ciekawsza i bez piachów. I tym razem nie natknąłem się na stado psów, tzn spotkałem w okolichach Miat dwa wałęsające się, ale już wiem, że te są niegroźne.
W dordze powrotnej zahaczyłem o Muzeum w Chabsku by zrobić jakieś zdjęcia. oczywiście się nie udały, bo było pod słońce. Zahaczyłem też w Mogilnie o Barkę. Ten bar nie przestaje mnie zadziwiać pod względem zaopatrzenia w napoje chmielowe ;)


Przy muzeum w Chabsku


Przyczyna mojej środowej nieobecności na rowerze :( -delegacja, znowu na dachach m. in. na dachu Equatora :( A łapki od jazdy na owerze w rękawiczkach bialutkie :)

Droga do domu... go west :))

Komentarze (4)

Al. Jerozolimskie

mogilniak 12:40 poniedziałek, 9 czerwca 2008

A co to za duza ulica po lewej stronie na focie ?

skibabike 12:33 poniedziałek, 9 czerwca 2008

Hehe - niezły kontrast od tych rękawiczek - ja nad morzem sobie czoło śmiesznie opaliłem - na czole mam opalone ślady od otworów wentylacyjnych w kasku.
Strasznie widowiskową masz tą pracę :)

sebekfireman 22:03 piątek, 9 maja 2008

Fajnie wygladaja twoje rece od rekawiczek :D Ja tak mialem ale na ramionach a jak chcialem sie opalic na calej klacie to mnie spalilo. PS. fajne to 3 foto ;) pozdrawiam ;)

wicio150 21:52 piątek, 9 maja 2008
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa ktnie

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]