Próba przejazdu szlakiem
Sobota, 3 maja 2008
· Komentarze(3)
Próba przejazdu szlakiem im. J. W. Szulczewskiego.
Najpierw dojazdówka do Przyjezierza z niezłą średnią (powyżej 30km/h) bo trzeba było dogonić resztę ekipy. Później próba przejazdu szlakiem, częścią wokół J. Wójcińskiego. Kiepsko szło, bo oznakowania zero, a sam dokłądnie nie wiem którędy szlak prowadzi. Jakoś z grubsza poszło z zahaczeniem o skansen- grodzisko w Mrówkach.
Powrót do Przyjezierza, później pobładziłem trochę po lesie aż wyjechałem we Wronowych. Znowu powrót do Przyjezierza i jeszcze trochę błądzenia :) Spęd niesamowity w Przyjezierzu, od bydła aż ciasno. To była moja pierwsza i ostatnia wiyta tam w tym roku.
Średnia kiepska, bo trochę km na piechotę zrobiłem.
W drodze powrotnej spróbowałem dotrzeć do bunkró w Bystrzycy. Bez powodzenia. Nia ma żadnej drogi,a polem już mi się nie chciało. Spróbuję innnym razem :)
Pomyśleć, że kiedyś tymi wrotami wpływała motorówka...

...a siedząc na tym betonie można było nogi zanurzyć w wodzie

Nie wspomnę już, że ten pomost był w wodzie. Cóż efekty działąlności kopalni odkrywkowej (???)

Silna grupa wyjazdowa :)

Gdzieś w lesie za Przyjezierzem

Widok na J. Wójcińskie

hmmm...

Wysoki Most - kiedyś przepływało się tędy kajakiem płynąc z J. Ostrowskiego na J. Wójcińskie

Spęd, że nawet wolnego pomostu nie ma

Skansen - grodzisko w Mrówkach




Przystanek w Kownatach

Gdzieś w lesie za Przyjezierzem


Lokomobila we Wronowych

Najpierw dojazdówka do Przyjezierza z niezłą średnią (powyżej 30km/h) bo trzeba było dogonić resztę ekipy. Później próba przejazdu szlakiem, częścią wokół J. Wójcińskiego. Kiepsko szło, bo oznakowania zero, a sam dokłądnie nie wiem którędy szlak prowadzi. Jakoś z grubsza poszło z zahaczeniem o skansen- grodzisko w Mrówkach.
Powrót do Przyjezierza, później pobładziłem trochę po lesie aż wyjechałem we Wronowych. Znowu powrót do Przyjezierza i jeszcze trochę błądzenia :) Spęd niesamowity w Przyjezierzu, od bydła aż ciasno. To była moja pierwsza i ostatnia wiyta tam w tym roku.
Średnia kiepska, bo trochę km na piechotę zrobiłem.
W drodze powrotnej spróbowałem dotrzeć do bunkró w Bystrzycy. Bez powodzenia. Nia ma żadnej drogi,a polem już mi się nie chciało. Spróbuję innnym razem :)
Pomyśleć, że kiedyś tymi wrotami wpływała motorówka...

...a siedząc na tym betonie można było nogi zanurzyć w wodzie

Nie wspomnę już, że ten pomost był w wodzie. Cóż efekty działąlności kopalni odkrywkowej (???)

Silna grupa wyjazdowa :)

Gdzieś w lesie za Przyjezierzem

Widok na J. Wójcińskie

hmmm...

Wysoki Most - kiedyś przepływało się tędy kajakiem płynąc z J. Ostrowskiego na J. Wójcińskie

Spęd, że nawet wolnego pomostu nie ma

Skansen - grodzisko w Mrówkach




Przystanek w Kownatach

Gdzieś w lesie za Przyjezierzem


Lokomobila we Wronowych


