Przejazd bez większych niespodzianek.
Czwartek, 12 czerwca 2008
· Komentarze(0)
Przejazd bez większych niespodzianek. Zmieniłem trochę styl jazdy w związku z wyjechanymi zębami na zębatce i jakoś jeszcze da się jechać. Domęczę napęd :)
O w drodze powrotnej przeleciał przeze mnie "diabeł" taka mini trąba powietrzna :) Najpier drzewa się gięły, oczami wyobraźni widziałem już jak jedno na mnie leci :? później szarpnięcie do przodu, chila ciszy i nagle wiatr pchający do tyłu. Ciekawe wrażenie :)
Dwa dni rowerowej przerwy, jutro i pojutrze w Poznaniu :(
O w drodze powrotnej przeleciał przeze mnie "diabeł" taka mini trąba powietrzna :) Najpier drzewa się gięły, oczami wyobraźni widziałem już jak jedno na mnie leci :? później szarpnięcie do przodu, chila ciszy i nagle wiatr pchający do tyłu. Ciekawe wrażenie :)
Dwa dni rowerowej przerwy, jutro i pojutrze w Poznaniu :(

