Przedwieczorna przejażdżka z testem nowych rękawiczek zimowych. Doskonałe :)
Niestety rano pogoda spłatała mi figla i lało, więc z roweru zrezygnowałem :( Zanim doszedłem do dworca na pociąg padać przestało i później było już tylko coraz lepiej. Na złość :(
Gorąco... Cieplej było dzisiaj jak nieraz latem. Zgrzałem się jak pies za listonoszem ;) Przezornie wziąłem krótkie spodnie, ale już nie tak przezornie nie wziąłem koszulki z krótkim rękawem, a to był błąd :( Taka pogoda mogłaby być chcociaż do połowy listopada. Niestety wg prognoz taki dzień był po raz ostatni w tym roku. pozostaje czekać do kwietnia :(
Stuknęło mi dzisiaj okrągłę 9tys km :)) Ciekawe czy uda się do końca roku do 10tys dociągnąc? I średnią jeszcze bardziej wyżylowałem niż wczoraj, chociaż nieco boczny wiatra czasami utrudniał :( Widocznie miajscami wiejąc w plecy pomagał :)
Postarałem się o lepszą fotkę od wczorajszej. Przynajmniej mięśnia piwnego nie widać ;)
Pierwszy raz w kasku :) Jedzie się całkiem przyjemnie, jest wentylacja, a jednocześnie nieco osłania od wiatru. Tylko jakoś mam dziwne wrażenie, że ludzie się na mnie gapia bardziej niż zwykle :) Ale to już ich problem :P Kupiłem kask bo: 1. Rózne wypadki chodzą po ludziach. 2. Pewnie jakiś "neo-liberał" z rządu wpadnie na pomysł wprowadznie przymusu. Wolę mieć szansę się chwalić, że kupiłem z dobrej woli, bez przymusu (pod przymusem zapewne bym nie kupił nawet jakbym chciał kupic)
Bardziej profesjonalny wygląd mobilizuje co widać w średniej :) Rano z PKP nieco skróciłem, bo pociąg miał 20 minut spóźnienia (więcej niż ja rowerem) zamiast ul. Witkowską i przez Pławnik do lasu jechałem od razu Wrzesińską.
Niektórzy mówią ( w tym ja), że lepiej mieć brzuch od piwa niż garb od roboty... Patrząc na to zdjęcie jednak wolę garb :( Żeby tak od piwa garb chciał wyjść... :) Ooooj ale widać, ze po dzisiejszej rbocie zmęczony byłem :/
A to mój dzisiejszy obiad: reszta kurek z weekendowego grzybobrania pod Łabiszynem, zasmażana z cebulką :)) Grzybobranie rewelacja, kilka godzin chodzenia z wiadrami po górach, gorzej z przerobieniem zbiorów :((
Mogileńskie Towarzystwo Cyklistów organizuje zawody crossowe.
- Celem naszych działań jest popularyzacja kolarstwa górskiego i turystyki rowerowej, aktywnego wypoczynku i rekreacji, no i oczywiście promocja Mogilna i okolic! – wylicza Marek Gajda, prezes MTC Mogilno.
Zawody odbędą się 18 i 19 października w Kopczynie.
Warunki uczestnictwa: Dokonanie osobistego zgłoszenia w Biurze Zawodów. Dokonanie opłaty skarbowej: młodzież do lat 17 – 5 zł uczestnicy we wszystkich kategoriach powyżej 17 lat – 10 zł.
Prawo startu mają osoby, które ukończyły 18 lat, a młodsi za pisemną zgodą rodziców lub opiekunów prawnych.
Każdy zawodnik zobowiązany jest do jazdy w kasku.
Informacji na temat wyścigu udziela M. Gajda – tel. 604 631 795.
Na mapce poniżej zaznaczona została strzałkami trasa przejazdu. Mapka trasy
Do Skorzęcina. Przy tak pięknej niedzili trzeba było się pokusić o dalszy wyjazd. Choć niezbyt długi, bo od 14 się zachmurzyło i zaczęło wiać :(
W lasach grzybiarzy od groma, ale co się dziwić skoro czarne łebki co kawałek :)
I te kolorki... choć w naturze wyglądają lepiej
W Skorzęcinie trochę ludzi się kręciło, nawet kilka lokali jeszcze było otwartych
Ale wody sporo ubyło :( Słyszałem, ze w Borach Tucholskich 2 jeziorka wyschły zupełnie. Coraz bardziej zaczynam wierzyć, że za kryzys w Przyjezierzu nie jest odpowiedzialna odkrywka
Ogólnie pustki...
Ale to kolorki...:) Nic tylko wspólczuć tym co chcą takich wycieczek, a nie mogą :(
Standard jesienny. Do pracy pociagiem, z powrotem rowerem. Rano zrobiła się bardzo gęsta mgła. Z PKP do biura mam jakieś 5km i w tym czasie cały przemokłem mgłą :) W drodze powrotnej rewelacja: cieplutko, zero wiatru i te kolory... tylko babie lato się za mocno plątało ;) Najbliższe dnia ma być równie pięknie niestety co najmniej dwa najbliższe dni nie uda się wsiąść na rower... studiów mi się zachciało :((
W drodze powrotnej przy skrzyżowaniu Wierzbiczany - Lubochnia - Jankowo zauwazyłem ustawioną jakąś nową tablicę...
Mały zumik i.. :))) Możnaby 4 pierwsze słowa zastąpić słowami "puszając psa luzem..."
A liście lecą...
...i żółkną
Wylatowo to bardzo dziwna wieś, jak nie UFO, to kombajny zbożowe w połowie października ... ups ale nieostre wstawiłem :((
I nie tną kukurydzy, a... proso. Roślinę, którą jak sądziłem uprawia się częściej w Afryce