Dom- praca - dom. Z rana

Poniedziałek, 9 czerwca 2008 · Komentarze(2)
Dom- praca - dom. Z rana przeżyłem chwile grozy. W Krzyżownicy, jakieś 5m przede mną przez drokę przebiegł dzik. Serce przez moment miałem w gardle :)

No i w drodze powrotnej... jakżeby inaczej złapałem gumę. Zauważyłęm ruszając sprzed sklepu tuż koło domu. Podejrzewam, że zbyt ostro najechałem na krawężnik i dętka poszła :(( Dzisiaj już mi się nie chce, wyjdę parę minut wcześniej i wymienię. Ewentualnie na pociąg :(((

Komentarze (2)

Hmmm nie wiem, raczej tam miałem spore ciśnienie, po ostatniej gumie, staram się spore trzymać. Nie jestem do końca pewien czy to krawężnik. Sporo szkieł po drodze widziałem :(( Jak rozbiorę to zobaczę. Może te dętki w Mogilnie jakieś mało gumiaste są :/

mogilniak 21:34 poniedziałek, 9 czerwca 2008

Fajnie tak z rana dzika spotkać znienacka ;)
Widzę że nieźle masz pecha z tymi laczkami - jak na krawężniku poszło tzn że za mało powietrza w oponach masz i zrobiłeś tzw. "snake".

sebekfireman 21:27 poniedziałek, 9 czerwca 2008
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa ktnie

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]