Wpisy archiwalne w miesiącu

Czerwiec, 2008

Dystans całkowity:1693.69 km (w terenie 250.00 km; 14.76%)
Czas w ruchu:72:18
Średnia prędkość:23.43 km/h
Liczba aktywności:24
Średnio na aktywność:70.57 km i 3h 00m
Więcej statystyk

Droga powrotna z małymi

Środa, 4 czerwca 2008 · Komentarze(1)
Droga powrotna z małymi przygodami. Najpierw w lesie k. wsi Kujawki spotkałem dwa małe szczeniaki lisa, ładne maleństwa :) Biegły w moją stronę, dopiero jak byłem jakieś 5m od nich się zorientowały. Biedne spanikowały nie wiedziały co robić. Najpierw zawróciły i uciekały tuż przede mną, ale jak to szczeniaki, szybko nie biegły. Odskoczyły na metr w las i schowały się za liściami paproci :) Chciałem im zdjęcie zrobić, ale widząc ich przerażenie odechciało mi się i szybko odjechałem.
Kolejne "młode liski" spotkałem w Trzemesznie, tym razem na rowerach ;) Chciały się ze mną ścigać :) Miałem już dzisiaj ponad 60km na karku i ponad 20km jazdy pod wiatr, więc nie miałem ochoty na zabawę. Pościgałbym się, ale spacerowym tempem ich wyprzedziłem ;) Albo mam taką kondycję, albo co bardziej prawdopodobne, dzisiejsza młodzież ma ją na zerowym poziomie :(

Później w Wylatowie spotkałem samolot Jej Królewskiej Mości Douglas C-47 Skytrain "Dakota" lecący do Góraszki


Przebudowywana droga od Krzyżówki w kierunku Żeleźnicy i Gaju, wygląda jakby na asfalt się nawet rzucali :) Nie ma jak to zdjęcie w godzinę po wschodzie Słońca ;)

Wtorek, 3 czerwca 2008 · Komentarze(1)

Dom- praca - dom

Poniedziałek, 2 czerwca 2008 · Komentarze(0)
Dom- praca - dom

Dzisiaj kiepski wyjazd był,

Niedziela, 1 czerwca 2008 · Komentarze(4)
Dzisiaj kiepski wyjazd był, chociaż ostatecznie wyszedł daleki. Wczoraj dopadł mnie jakiś wirus, film mi się urywał, drgawki z gorączki... w nocy się obudziłem było już w porządku,a rano całkiem dobrze, więc wybrałem się na rower. Niby nieźl esię czułem, ale trochę półprzytomnie jechałem, a w pierwszym napotkanym sklepie kupiłem Chusteczki higieniczne, bo czułem, że mogą się przydać :) Ale ostatecznie nie były potrzebne. Nadal czuję, że ze zdrowiem coś nie tak jest :(
Ostatecznie dojechałem do Skorzęcina. Całkiem sporo ludzi byczyło się na plaży i w pobliżu. Później podjechałem do Powidza i Przybrodzina. Tutaj już dużo spokojniej. Ludzi mniej, tylko sporo jachtó i kolejka na plaży w przybrodzinie już jechała :) Niestety i w Powidzu i w Przybrodzinie większość miejsc gdzie można się zatrzymać coś zjeść lub wypić nadal pozamykana :((

Powidz, trochę ludzi na plaży było