Przejazd bez większych niespodzianek. Zmieniłem trochę styl jazdy w związku z wyjechanymi zębami na zębatce i jakoś jeszcze da się jechać. Domęczę napęd :)
O w drodze powrotnej przeleciał przeze mnie "diabeł" taka mini trąba powietrzna :) Najpier drzewa się gięły, oczami wyobraźni widziałem już jak jedno na mnie leci :? później szarpnięcie do przodu, chila ciszy i nagle wiatr pchający do tyłu. Ciekawe wrażenie :)
Dwa dni rowerowej przerwy, jutro i pojutrze w Poznaniu :(
Znowu z powrotem z wiatrem :)) Ogranicznik momentu obrotowego coraz częściej mi się włącza :( Zaczął w niedzielę, ale później zużycie idzie lawinowo, z każdym kilometrem coraz gorzej. Przy korbie na największym kole już prawie zębó nie ma :/ Domęczę rower i siebie na mniejszym kole i za niedługo trzeba zjechać na warsztat na wymianę. A jak narazie idzie zmiana pogody, no ale niech nareszcie z 3 dni solidnie popada
Wstałem 10 minut wcześniej, wymieniłem dętkę i z 8 minutowym (5:28) spóźnieniem byłem na rowerze. Kolec jakiś siedział. Chyba muszę zmienić drogę powrotną. W lesie gdzie zazwyczaj jeździłem dużo szyszek, gałęzi, korzeni... coś tam pewnie wlazło i po najechaniu na krawężnik dobiło do dętki.
W drodze powrotnej kupiłem zapasową, więc mogę w miarę bezpiecznie jeździć :)
Nareszcie od niepamiętnych czasów do domu jechałem z wiatrem. Nawet zdąrzyłem dojechać do Mogilna przed 17, przed zamknięciem sklepu rowerowego :)
Dom- praca - dom. Z rana przeżyłem chwile grozy. W Krzyżownicy, jakieś 5m przede mną przez drokę przebiegł dzik. Serce przez moment miałem w gardle :)
No i w drodze powrotnej... jakżeby inaczej złapałem gumę. Zauważyłęm ruszając sprzed sklepu tuż koło domu. Podejrzewam, że zbyt ostro najechałem na krawężnik i dętka poszła :(( Dzisiaj już mi się nie chce, wyjdę parę minut wcześniej i wymienię. Ewentualnie na pociąg :(((
Po trzech dniach przymusowej służbowej przerwy (Warszawa i dwa razy Poznań) w rowerze dzisiaj dla relaksu pojeździłem sobie po letniskach. Skorzęcin i Powidz, a później przez Giewartó i Wilczyn do Przyjezierza...
Nowy pomost na plazy w Wylatowie Trochę ludzi zajechało do Skorzęcina I ciekawy Ford :)
W Powidzu zauważyłem samochód moich marzeń :))
Kościół w Powidzu Instalacja wojskowa między Powidzem a Kosewem, podsłuchują nas!!!
Kościół w Giewartowie
Stary wiatra w Budzisławiu Kościelnym
I na koniec jedno z miejsc, które zwiedziłem podczas delegacji