Wpisy archiwalne w miesiącu

Czerwiec, 2008

Dystans całkowity:1693.69 km (w terenie 250.00 km; 14.76%)
Czas w ruchu:72:18
Średnia prędkość:23.43 km/h
Liczba aktywności:24
Średnio na aktywność:70.57 km i 3h 00m
Więcej statystyk

Czwartek, 19 czerwca 2008 · Komentarze(0)

Środa, 18 czerwca 2008 · Komentarze(0)

Znowu przerwa. Tym razem

Wtorek, 17 czerwca 2008 · Komentarze(0)
Znowu przerwa. Tym razem nie przymusowa :)) Wyjazd w gościnę do Torunia, niestety z powodu wxczorajszej pogody i pośpiechu nierowerowy :(

Ale zaszalałem :))
Ujechałem

Niedziela, 15 czerwca 2008 · Komentarze(1)
Ale zaszalałem :))
Ujechałem kawałek, zaczęło padać i zawróciłem. Nic na siłę.

Niestety popadało minimalnie, susza jak była tak jest :((

3km do 4 tysięcy. Wyprawa

Sobota, 14 czerwca 2008 · Komentarze(2)
3km do 4 tysięcy. Wyprawa na wylatowskie pola na poważne rozmowy i patrol pól :))

Przejazd bez większych niespodzianek.

Czwartek, 12 czerwca 2008 · Komentarze(0)
Przejazd bez większych niespodzianek. Zmieniłem trochę styl jazdy w związku z wyjechanymi zębami na zębatce i jakoś jeszcze da się jechać. Domęczę napęd :)

O w drodze powrotnej przeleciał przeze mnie "diabeł" taka mini trąba powietrzna :) Najpier drzewa się gięły, oczami wyobraźni widziałem już jak jedno na mnie leci :? później szarpnięcie do przodu, chila ciszy i nagle wiatr pchający do tyłu. Ciekawe wrażenie :)

Dwa dni rowerowej przerwy, jutro i pojutrze w Poznaniu :(

Znowu z powrotem z wiatrem

Środa, 11 czerwca 2008 · Komentarze(2)
Znowu z powrotem z wiatrem :))
Ogranicznik momentu obrotowego coraz częściej mi się włącza :( Zaczął w niedzielę, ale później zużycie idzie lawinowo, z każdym kilometrem coraz gorzej. Przy korbie na największym kole już prawie zębó nie ma :/ Domęczę rower i siebie na mniejszym kole i za niedługo trzeba zjechać na warsztat na wymianę.
A jak narazie idzie zmiana pogody, no ale niech nareszcie z 3 dni solidnie popada

Wstałem 10 minut wcześniej,

Wtorek, 10 czerwca 2008 · Komentarze(0)
Wstałem 10 minut wcześniej, wymieniłem dętkę i z 8 minutowym (5:28) spóźnieniem byłem na rowerze. Kolec jakiś siedział. Chyba muszę zmienić drogę powrotną. W lesie gdzie zazwyczaj jeździłem dużo szyszek, gałęzi, korzeni... coś tam pewnie wlazło i po najechaniu na krawężnik dobiło do dętki.

W drodze powrotnej kupiłem zapasową, więc mogę w miarę bezpiecznie jeździć :)

Nareszcie od niepamiętnych czasów do domu jechałem z wiatrem. Nawet zdąrzyłem dojechać do Mogilna przed 17, przed zamknięciem sklepu rowerowego :)

Dom- praca - dom. Z rana

Poniedziałek, 9 czerwca 2008 · Komentarze(2)
Dom- praca - dom. Z rana przeżyłem chwile grozy. W Krzyżownicy, jakieś 5m przede mną przez drokę przebiegł dzik. Serce przez moment miałem w gardle :)

No i w drodze powrotnej... jakżeby inaczej złapałem gumę. Zauważyłęm ruszając sprzed sklepu tuż koło domu. Podejrzewam, że zbyt ostro najechałem na krawężnik i dętka poszła :(( Dzisiaj już mi się nie chce, wyjdę parę minut wcześniej i wymienię. Ewentualnie na pociąg :(((

Po trzech dniach przymusowej

Niedziela, 8 czerwca 2008 · Komentarze(4)
Po trzech dniach przymusowej służbowej przerwy (Warszawa i dwa razy Poznań) w rowerze dzisiaj dla relaksu pojeździłem sobie po letniskach. Skorzęcin i Powidz, a później przez Giewartó i Wilczyn do Przyjezierza...

Nowy pomost na plazy w Wylatowie

Trochę ludzi zajechało do Skorzęcina

I ciekawy Ford :)


W Powidzu zauważyłem samochód moich marzeń :))


Kościół w Powidzu

Instalacja wojskowa między Powidzem a Kosewem, podsłuchują nas!!!


Kościół w Giewartowie


Stary wiatra w Budzisławiu Kościelnym


I na koniec jedno z miejsc, które zwiedziłem podczas delegacji