Czwartek, 3 lipca 2008 · Komentarze(2)

Dom- praca- dom, obiadek

Środa, 2 lipca 2008 · Komentarze(0)
Dom- praca- dom, obiadek i do Wylatowa na popołudniowe rozmowy na mniej i bardziej poważne rozmowy. W końcu dzisiaj światowy dzień ufo, to gdzie jak nie w Wylatowie spędzać :))

Wtorek, 1 lipca 2008 · Komentarze(0)

Na turniej piłkarski

Niedziela, 29 czerwca 2008 · Komentarze(3)
Na turniej piłkarski do Gozdanina pokibicować drużynie z Wylatowa (niestety przegrali) i z powrotem

Zawrotne 3km do sklepu po zamówione

Sobota, 28 czerwca 2008 · Komentarze(2)
Zawrotne 3km do sklepu po zamówione wczoraj Noteckie. Póxniej odpuściłem rower, za to ok. 6,5 km przeszedłem z papcia :)

Spieszyłem się by śmignąć między burzami.

Piątek, 27 czerwca 2008 · Komentarze(1)
Spieszyłem się by śmignąć między burzami. Między chmurami przejechałem, ale w sumie burzy nie było wogóle :(( Kiedy w końcu popada??

W 2 godziny po wpisie edytuję go :) Jednak popadało trochę w Mogilnie. Burza i kilka minut deszczu. Dobre i to. Ładna tęcza była.




Widać różnicę w barwie nieba, wewnątrz tęczy jaśniejszy kolor, pomiędzy pasmami lekki fiolet i na zewnątrz ciemna chmura.

Dopiero jak przestawało padać dostrzegłem "moje" wiatraki.

Standardzik: Mogilno - Gniezno

Czwartek, 26 czerwca 2008 · Komentarze(2)
Standardzik: Mogilno - Gniezno - Mogilno. Coś dziwnego dzieje się z pogodą. Z rana nawet jak miałem pod wiatr to o 5-6 godzinie był praktycznie niewyczuwalny. W tym tygodniu wieje jak diabli już od 5, że ciężko dojechać do pracy na czas :(

Jak zwykle dom- praca- dom.

Wtorek, 24 czerwca 2008 · Komentarze(4)
Jak zwykle dom- praca- dom. Rano paskudny wmordewind. W drodze powrotnej skoczyłem jeszcze do Żabna na tradycyjne Świętojanki :))
A jutro an rowerku 0km :((( Delegacja i to raczej pracochłonna :((( W domu późnym wieczorem...





Rano było trochę zachmurzone,

Poniedziałek, 23 czerwca 2008 · Komentarze(0)
Rano było trochę zachmurzone, burze w prognozach i kałuże po nocnych burzach, więc wrzuciłem rower w pociąg. Droga powrotna już normalnie. Chciałem zahaczyć o Przyjezierze, ale wiatr mnie skutecznie zniechęcił.