Spacerowym tempem po okolicy.

Niedziela, 22 czerwca 2008 · Komentarze(6)
Spacerowym tempem po okolicy. Ponieważ byłem umówiony na wypad na 13 brakowało pomysłu jak wypełnić czas wcześniej. Wybrałem się na punkt widokowy w Dusznie, pokręciłem się po Wale Wydartowskim, wstapiłem nad jeziorko w dolince. Nareszcie udało mi się znaleźć zjazd inny niz przez gospodarstwo sołtysa.

A po 13tej z Maciejem (nieznanym na bikestats, ale znanym wszędzie indziej ;))objazd wokół J. Kamienieckiego. Przepiękna trasa, idealna na niedzielny relaks, z odwiedzinami w gospodarstwie agroturystycznymw Kamionku. Później wybrałem się jeszcze do Wiecanowa. Myślałem, że lepiej tam teraz jest. Okazało się, że w Kamionku ciekawiej niż w promowanym Wiecanowie :(

Wieża w Dusznie


Powietrze zamglone, kiepska widoczność


Ktoś jakby ja ;)


Jeziorko w dolince, na .... ten płot??



OD kilu tygodni bez deszczu, zboże ledwo zipie, plonów zero :((


Ładne kociaki Macieja ;)




To już ja, niestety...


Widok na J. Kamienieckie


I towarzysz udanej wyprawy :)


Sobota, 21 czerwca 2008 · Komentarze(0)

Piątek, 20 czerwca 2008 · Komentarze(0)

Czwartek, 19 czerwca 2008 · Komentarze(0)

Środa, 18 czerwca 2008 · Komentarze(0)

Znowu przerwa. Tym razem

Wtorek, 17 czerwca 2008 · Komentarze(0)
Znowu przerwa. Tym razem nie przymusowa :)) Wyjazd w gościnę do Torunia, niestety z powodu wxczorajszej pogody i pośpiechu nierowerowy :(

Ale zaszalałem :))
Ujechałem

Niedziela, 15 czerwca 2008 · Komentarze(1)
Ale zaszalałem :))
Ujechałem kawałek, zaczęło padać i zawróciłem. Nic na siłę.

Niestety popadało minimalnie, susza jak była tak jest :((

3km do 4 tysięcy. Wyprawa

Sobota, 14 czerwca 2008 · Komentarze(2)
3km do 4 tysięcy. Wyprawa na wylatowskie pola na poważne rozmowy i patrol pól :))

Przejazd bez większych niespodzianek.

Czwartek, 12 czerwca 2008 · Komentarze(0)
Przejazd bez większych niespodzianek. Zmieniłem trochę styl jazdy w związku z wyjechanymi zębami na zębatce i jakoś jeszcze da się jechać. Domęczę napęd :)

O w drodze powrotnej przeleciał przeze mnie "diabeł" taka mini trąba powietrzna :) Najpier drzewa się gięły, oczami wyobraźni widziałem już jak jedno na mnie leci :? później szarpnięcie do przodu, chila ciszy i nagle wiatr pchający do tyłu. Ciekawe wrażenie :)

Dwa dni rowerowej przerwy, jutro i pojutrze w Poznaniu :(

Znowu z powrotem z wiatrem

Środa, 11 czerwca 2008 · Komentarze(2)
Znowu z powrotem z wiatrem :))
Ogranicznik momentu obrotowego coraz częściej mi się włącza :( Zaczął w niedzielę, ale później zużycie idzie lawinowo, z każdym kilometrem coraz gorzej. Przy korbie na największym kole już prawie zębó nie ma :/ Domęczę rower i siebie na mniejszym kole i za niedługo trzeba zjechać na warsztat na wymianę.
A jak narazie idzie zmiana pogody, no ale niech nareszcie z 3 dni solidnie popada