Pogoda rewelacyjna, a trasa

Poniedziałek, 12 maja 2008 · Komentarze(0)
Pogoda rewelacyjna, a trasa jak zwykle ta sama: dom- biuro- dom. Tylko dwa urozmaicenia... z rana jechałem obładowany pokomunijnym żarciem podzielić się cierpieniem z ludźmi z biura (a co też niech się pomęczą), a z powrotem po raz drugi, prawie do połowy drogi odprowadził mnie kolega z pracy i wrócił do Gniezna :)

7h jeżdżenia i dopiero

Sobota, 10 maja 2008 · Komentarze(4)
7h jeżdżenia i dopiero na półmetku, końca nie widać
Jeżdżenia, ale inną niż zwykle maszyną ;)

Trasa po nowemu...

W

Piątek, 9 maja 2008 · Komentarze(4)
Trasa po nowemu...

W drodze powrotnej jechałem jak wczoraj, tylko już bez bładzenia. Spodobała mi się ta trasa :) Nie jest dłuższa, a ciekawsza i bez piachów. I tym razem nie natknąłem się na stado psów, tzn spotkałem w okolichach Miat dwa wałęsające się, ale już wiem, że te są niegroźne.
W dordze powrotnej zahaczyłem o Muzeum w Chabsku by zrobić jakieś zdjęcia. oczywiście się nie udały, bo było pod słońce. Zahaczyłem też w Mogilnie o Barkę. Ten bar nie przestaje mnie zadziwiać pod względem zaopatrzenia w napoje chmielowe ;)


Przy muzeum w Chabsku


Przyczyna mojej środowej nieobecności na rowerze :( -delegacja, znowu na dachach m. in. na dachu Equatora :( A łapki od jazdy na owerze w rękawiczkach bialutkie :)

Droga do domu... go west :))

Mała modyfikacja drogi powrotnej.

Czwartek, 8 maja 2008 · Komentarze(5)
Mała modyfikacja drogi powrotnej. Z powodu piachów w lesie między Lubochnią a Krzyżówką postanowiłem przetestować drogę przez Kujawki. Widoki ładne, droga dobra i chyba nawet krótsza, ale... w polu spotkałem kilka dużych psów, więc wolałem trochę drogi dołożyć, a już byłem prawie w Miatach. Trochę błądzenia po lesie, ale w sumie droga nie wyszła dużo dłuższa.
W lesie w Gnieźnie też mi dzisiaj drogę zepsuli, wycinka lasu i siłą rzeczy rozwalenie drogi :((

Znowu wmordewind w drodze

Wtorek, 6 maja 2008 · Komentarze(0)
Znowu wmordewind w drodze powrotnej. Jeden z gorszych w tym roku. Kiedy to się wreszcie skończy?
Miałem plany by w drodze powrotnej wybrać się z ekspedycją poszukiwawczą w pewne miejsce, ale jedno, że ten wiatr dał się we znaki i się nie chciało, a drugie trochę dzisiaj mnie czas gonił.
Jutro na rowerze ani chwili, delegacja do stolYcy :((

Jak zwykle z domu do

Poniedziałek, 5 maja 2008 · Komentarze(2)
Jak zwykle z domu do pracy i z powrotem. Rano droga jakaś szybka była. W połowie drogi zorientowałem się, że jestem 10 minut przed normalnym czasem, zwolniłem, a i tak zajechałem 5 minut wcześniej niż w najlepszych dniach. Coś się forma poprawiła czy co?? :)

W drodze powrotnej spotkałem boćka przy drodze. Niestety nie dał się podejść bym mógł sobie z nim zdjęcie zrobić :( Odszedł ze spokojem :)


Próba przejazdu szlakiem

Sobota, 3 maja 2008 · Komentarze(3)
Próba przejazdu szlakiem im. J. W. Szulczewskiego.

Najpierw dojazdówka do Przyjezierza z niezłą średnią (powyżej 30km/h) bo trzeba było dogonić resztę ekipy. Później próba przejazdu szlakiem, częścią wokół J. Wójcińskiego. Kiepsko szło, bo oznakowania zero, a sam dokłądnie nie wiem którędy szlak prowadzi. Jakoś z grubsza poszło z zahaczeniem o skansen- grodzisko w Mrówkach.
Powrót do Przyjezierza, później pobładziłem trochę po lesie aż wyjechałem we Wronowych. Znowu powrót do Przyjezierza i jeszcze trochę błądzenia :) Spęd niesamowity w Przyjezierzu, od bydła aż ciasno. To była moja pierwsza i ostatnia wiyta tam w tym roku.
Średnia kiepska, bo trochę km na piechotę zrobiłem.

W drodze powrotnej spróbowałem dotrzeć do bunkró w Bystrzycy. Bez powodzenia. Nia ma żadnej drogi,a polem już mi się nie chciało. Spróbuję innnym razem :)




Pomyśleć, że kiedyś tymi wrotami wpływała motorówka...


...a siedząc na tym betonie można było nogi zanurzyć w wodzie


Nie wspomnę już, że ten pomost był w wodzie. Cóż efekty działąlności kopalni odkrywkowej (???)


Silna grupa wyjazdowa :)


Gdzieś w lesie za Przyjezierzem


Widok na J. Wójcińskie

hmmm...


Wysoki Most - kiedyś przepływało się tędy kajakiem płynąc z J. Ostrowskiego na J. Wójcińskie


Spęd, że nawet wolnego pomostu nie ma


Skansen - grodzisko w Mrówkach






Przystanek w Kownatach


Gdzieś w lesie za Przyjezierzem



Lokomobila we Wronowych


Podjechałem dzisiaj na działeczkę

Piątek, 2 maja 2008 · Komentarze(6)
Podjechałem dzisiaj na działeczkę podziałać i cyknąć trochę zdjęć :) Wycieczka krótka, ale sesja raczej udana :))






















Czwartek, 1 maja 2008 · Komentarze(0)

Z potrzeby wykonania

Środa, 30 kwietnia 2008 · Komentarze(4)
Z potrzeby wykonania kolejnych zdjęć zmodyfikowałem trochę przejazd od Trzemeszna. Zamiast przez Niewolno, Kruchowo i Wydartowo pojechałem przez Trzemżal, Szydłowo i Targownicę. Pogoda, jak to na weekend niezbyt ciekawa się zaczyna robić :( Ale na przejazd było super. Rano wyciągnąłem 41km ze średnią 27,2km/h :)) Powrót nieco gorzej, bo trochę wiatru, trochę robienia zdjęć, trochę spaceru...
Na koniec na 200m przed domem zostałbym potrącony (z góry przepraszam kobiety) przez babę za kierownicą. Sobie ze skrzyżowania ruszyła gdy ja miałem do niej może z 1 metr. Na szczęście zauważyłem, że to "baba" i przyspieszyłem, przejechała mi za kołem max 10cm. Jak mogła nie zauważyć w tej jaskrawej żółtej koszulce. I miała jeszcze obok koleżankę... Wyszedłbym bez szwanku prezy tej prędkości, ale kto wie co z rowerem by było. Oj by buliła słono, nie dałbym się :))


Widok na J. Popielewskie


Zabytkowa kuźnia w Trzemżalu


I mniej zabytkowy bociek


Stary park w Targownicy


... i dworek


A to już park w Mogilnie




Wyspa, wylęgarnia kaczek