Jak niżej, przy czym pogoda

Wtorek, 29 kwietnia 2008 · Komentarze(0)
Jak niżej, przy czym pogoda gorsza. Zahcmurzyło się, zrobiło się zimno, a w Trzemesznie spadło kilka kropel deszczu :( Mam nadzieję, że od czwartu do niedzieli będzie tak, jak przedwczoraj

Dom-praca-dom jak zwykle...
Fajnie

Poniedziałek, 28 kwietnia 2008 · Komentarze(0)
Dom-praca-dom jak zwykle...
Fajnie ciepło było, ale znowu ten w mordewind. Dobrze, że rano średnią podciągnąłem :)
Dzisiaj bez zdjęć, bo nie było czasu robić, ani czasu wstawić :(

W niedzielę trochę pojeździłem

Niedziela, 27 kwietnia 2008 · Komentarze(0)
W niedzielę trochę pojeździłem więcej. Najpierw wytyczyłem trasę z Wylatowa przez Gołąbki i Gąsawkę. Trochę zdjęć, pomiarów długości itd :) Opis wkrótce na www.wylatowo.pl To była część robocza, później część rekreacyjna :) Znowu na Gąsawkę, ale już nie przez Gołąbki i nie sam tylko w doborowym towarzystwie ;) (Gosia i Maciej) Aż szkoda, że niedziela taka krótka :((

Aleja czereśniowa w Powiadaczach


Robal przebrany za kawałek kory w J. Przedwieśnia w Gołabkach


Trochę stokrotek na plaży...


To już nie jest stokrotka :)


Gdzieś za Gołąbkami...


Retencja w dolinie Gąsawki


Domy w Gąsawce... pozostałości scenografii ze "Starej baśni"


Pierwszy raz nie muszę sobie sam robić zdjęcia :)


... i jeszcze...


...i znowu... :)


... i jeszcze jedno :) Tutaj z Gosią, twardy zawodnik :)


aaa no i śmigam na nowym rowerze :)




Rano trasa jak zwykle,

Czwartek, 24 kwietnia 2008 · Komentarze(5)
Rano trasa jak zwykle, drogę powrotną trochę zmodyfikowałem- zamiast przez Kruchowo jechałem przez Kierzkowo, zahaczyłem o J. Młynek i zamiast przez Wylatowo pojechałem przez Izdby i Wyrobki.
Pogoda piękna, aż się nie chciało wracać do domu. Mogłem bardziej zmodyfikować, ale czas dzisiaj akurat naglił :)
Na rowerze pojawię się dopiero w niedzielę- piątek i sobota na Polibudzie, podyplomówki mi się zachciało :/

Widok z Kierzkowa- Wał Wydartowski


J. Młynek vel Kamionek, szukam robali i innych takich :)


Podręczna lodówka :) w taką pogodę można wykorzystać żelazny zapas napoju izotonicznego, chociaż potrzeby nie ma


No i "robal" znaleziony, widać, że woada tutaj jest bardzo czytsa


Czyżby szczerzuja?? (nie wiem, tak skojarzyłem :))


Można i się chwilę poopalać


Droga na Wyrobki, widok na klasztor w Mogilnie, wiatraków na horyzoncie coraz więcej



Polskie drogi


WE nie mają flagi, UE nie ma być państwem i nie ma mieć swojej flagi, to co to za niebieskie szmaty między naszymi flagami i co one tu robią??


Znowu dom-biuro-dom. W drodze

Środa, 23 kwietnia 2008 · Komentarze(4)
Znowu dom-biuro-dom. W drodze powrotnej zrobiłem trochę zdjęć do opisu kolejnych punktów i trasy. No i odwiedziłem bar Barka w Mogilnie :) Rewelacja, polecam!!

Wschód Słońca nad Szydłówkiem, nie ma czasu się bardziej postarać

Powrót... baszta w Lubochni. Straszy nawet bez duchów

"Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu", jednak to prawda :)

Stara wieża ciśnień w Trzemesznie

Wyspa na J. Kruchowskim

Dworek w Kruchowie

Stara kuźnia w Wydartowie, jak widać bociany już wysiadują :)

Dom-praca-dom
Wczoraj narzekałem

Wtorek, 22 kwietnia 2008 · Komentarze(4)
Dom-praca-dom
Wczoraj narzekałem na wiatr, ale to co było dzisiaj to była prawdziwa masakra. Całą drogę powrotną pod wiatr. Nie pamiętam kiedy się tak umęczyłem. Skróciłem przejazd do minimum.

Przystanek po 15km, konieczny przy tym wietrze


Jeden ze sprawców zniszczenia drogi między Krzyżówką i Lubochnią otraz między Krzyżówką i Żeleźnicą


Widok na Krzyżownicę (co innego niż Krzyżówka)

Z domu do pracy i

Poniedziałek, 21 kwietnia 2008 · Komentarze(4)
Z domu do pracy i z powrotem. Pierwszy raz w tym roku udało się pojechać rano zamiast brać rower w pocią. A z powrotem wiało bez litości, cały czas pod wiatr. Jutro ma być gorzej :/ Zobaczymy, najwyżej wrócę pociągiem.

Dzisiaj bez zdjęcia :P

Od rana deszcz i to duzo

Niedziela, 20 kwietnia 2008 · Komentarze(3)
Od rana deszcz i to duzo większy niż był zapowiadany. Jedno ok. południa przestało padać, więc można było wyjechać. Ponieważ mam do opisania kilkanaście tras do powstającego działu TURYSTYKA na www.wylatowo.pl wypadało jedną z nich dokładniej objechać. Pogoda kiepska, więc wybrałem najbardziej zjechaną i obfotografowaną wokół J Kamienieckiego (znowu).
Małe wyjaśnienie... tydzień temu opisywałem "okopy szwedzkie". Zrobiłe dokładniejsze śledztwo i okazało się, że "okop szwedzki" jest popularną nazwą dla średniowiecznych grodzisk i właśnie w Ostrówku jest grodzisko :) Poniżej woidok na nie od drugiej strony jeziora.

Zjazd w Łosośnikach w kierunku Kamieńca

Widok na J. Kamienieckie

Widok przez jezioro na "okop szwedzki" :)= grodzisko

I jeszcze rzut oka na jezioro

W drodze powrotnej zjechałem nad małe leśne jeziorko w okolicy Ostrówka, nie żałowałem, urocze miejsce...

...tylko ten podjazd....

W drodze powrotnej zatrzymałem się przy gospodarstwie agroturystycznym w Kamionku na mała regenerację i kontrolę stanu wód :)


Zapomniałbym o jednym zdjęciu. Kto zauważy co się zamaskowało biegnąc akurat przed stertą drzew?? :) Niestety zdjęcie poruszone jak zwykle w takiej chwili

W sobotę niezbyt jest czas

Sobota, 19 kwietnia 2008 · Komentarze(0)
W sobotę niezbyt jest czas na wojaże. Przed południem przejazd jakieś 6,5km do Dabrówki by pomachać cały dzień łopatą na ogródku. Wiatr był niesamowicie uciążliwy. W drodze powrotnej trochę nadrobiłem. Z Dąbrówki w stronę Kołodziejewa do Sosnówca, dalej Jerkowo i Twierdzin. Tutak k. dawnej szkoły spotkałem sporą grupę Mogileńskiego Towarzystwa Cyklistów. Spieszyłem się trochę by przed nadejściem ciemności jeszcze trochę objechać, więc się nie zatrzymałem :( Żałuję. Następnym razem to zrobię :)
Z Twierdzinia do Wszednia (poniższy widok na J. Wiecanowskie i Mogilno), Chałupska, Kopczyn, Padniewko i Mogilno. Niestety po tych widokach już się nie zatzrymywałem na robienie zdjęć, bo i tak by zbyt ładne już nie były. O Chałupska zahaczę innym razem na robienie zdjęć :) Krakjobrazy typowo polskie.
A jutro...hmmm.... mam do objechania kilka tras i ich późniejszego opisania w celu zamieszczenia opisów na www.wylatowo.pl ;) . Może jutro wokół J. Ostrowickiego :)

Widok na J. Wiecanowskie

Widok na jezioro i Mogilno

Rano na pociąg i z pociągu

Wtorek, 15 kwietnia 2008 · Komentarze(5)
Rano na pociąg i z pociągu do pracy. Z powrotem już było gorzej. Wyszedłem przypiąć sakwę, a tu jak nie łupnie... burza w pobliżu na całego, ale bez deszczu. Zdecydowałem się wyjechać rowerem. Najpierw na Pławniku zwątpiłem, ale... jadę dalej. W Osińcu zdecydowałem się zawrócić i pojechać na PKP by z Gniezna do Mogilna pociągiem wrócić. Niestety się 5 minut spóźniłem, a następny 1,5h później. No więc czekam... czekam i czekam i stwierdziłem, że jakoś się chmury rozeszły. W moją stronę ich nie ma. No więc w drogę... przetestowałem drogę z centrum Gniezna przez Wierzbiczany do Lubochni. Wcześniej nie miałem okazji...

Kto będzie pierwszy, on czy one?? (rower czy burze??)

Ta już poszła w drugą stronę

Jednak rower był szybszy :) To już kuźnia w Wydartowie i nadal sucho, a żabi skok do domu i to z górki

Chmura przyszła jednak z drugiej strony i zdąrzyłem dosłownie w ostatniej chwili :) Wchodząc do bloku spadłą mi na licznik 1 kropla, 2 minuty póxniej padało już na dobre.
A wczoraj była taka piękna pogoda... Niestety wczoraj delegacja do stolycy :(( Cały dzień stawiania na budowie głupich pieczątek na dokumentacjach. Nie było nawet czasu skoczyć na starówkę. Ledwie udało się zjeść, to co lubię w stolycy (to i tylko to)- prawdziwy kebab turecki z kawałkami mięcha i pikantnym sosem z rozbełtanych w oliwie papryczek :)) A nie buła z jakimś pasztetem i czymś co nazywane jest keczupem :/ Ale trzeba przyznać, ze budowa wyszła całkiem dobrze w porównaniu z tym co było. Wysięgniki ładnie się prezentują :))